Środowisko właścicieli, hodowców i sympatyków żadkiej w Polsce rasy,
jaką są Białe Owczarki Szwajcarskie, postanowiło zjednoczyć swe siły
by dopomóc tym z psów, które los doświadczył najciężej, które straciły "swojego człowieka". Te wyjątkowo piękne i zżyte z człowiekiem psy
w schroniskach cierpią ponad miarę. Ich wrodzona delikatność powoduje,
że nie potrafią wyprosić sobie nowego domu zza krat. Szybko tracą ducha
i popadają w depresję. A przecież wystarczy odrobina miłości, ciepły kąt
do spania, własna miska i ludzka ręka za uchem, by w ciągu kilku dni
z szarego nieszczęścia rozkwitł przepiękny, śnieżnobiały BOS'ki pies.